Kolejny tydzień minął, więc pora na nowy wpis, tym razem nieco krótszy i luźniejszy. Chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami po tegorocznych targach FIWE FITNESS TRADE SHOW.

 

Dwa tygodnie temu postanowiliśmy się wybrać do Warszawy, bo jedyne targi fitness na jakich byliśmy wcześniej to targi w Kielcach, które nie będę ukrywać były słabe. Za to targi FIWE jak przystało na największą tego typu imprezę w Europie środkowo-wschodniej okazały się naprawdę fajnym eventem.

 

W przedostatni weekend września w Warszawskim Centrum Expo XXI było mega tłoczno i głośno, ale to raczej oczywiste przy tego typu imprezie. Plus na pewno należy się za bogatą ofertę atrakcji, które przygotowało FIWE. Każdy zainteresowany tematyką fitness & wellness mógł znaleźć coś dla siebie. Można było obejrzeć między innymi zawody kulturystyczne, CrossFit czy Street Workout, zapoznać się z ofertą firm produkujących sprzęt, odzież, żywność i inne mniej lub bardziej przydatne wynalazki z branży. My na przykład wypróbowaliśmy kriokomorę, która może być bardzo fajną opcją regeneracji dla sportowców.

 

FIWE zaoferowało 3 opcje biletów: standard, VIP i diamond VIP. My zdecydowaliśmy się na wersję standard, ponieważ zawierała wstęp na serię 14 wykładów prowadzonych przez szkoleniowców z zespołu BLACKROLL® Polska. Pozostałe opcje również miały w ofercie super ciekawe wykłady, ale my mogliśmy przyjechać tylko na sobotę i niedzielę, a dzień biznesowy, czyli opcja diamond VIP miał miejsce w piątek. Poza tym chcieliśmy obejrzeć dokładnie targi i wziąć udział właśnie w wykładach z Blackroll, więc nie było sensu wykosztowywać się na opcje vipowskie.

 

W zasadzie nie chcę tu opisywać szczegółowo targów samych w sobie, bo nie jest to celem tego wpisu. Jeśli ktoś jest ciekawy, to w Internecie znajdzie mnóstwo relacji, opinii i recenzji na temat tego wydarzenia. Zachęcam również do zobaczenia targów na własne oczy już za rok.

 

Chciałabym się podzielić tym, co zaobserwowałam i co mnie trochę zasmuciło. Generalnie miałam wrażenie, że większość ludzi przyszła tylko i wyłącznie po to, aby spróbować darmowych fit batoników, białka i innych odżywek, jak to zresztą bywa na takich imprezach. Dodatkowo mnóstwo ludzi ustawiało się w dzikich kolejkach, żeby zrobić sobie zdjęcie z fit influencerami znanymi z Internetu, jak np. znana fit para urzędująca obecnie w LA. Nie wspominając już o kwestii roznegliżowanych hostess i fit pań, które wyglądały tak, jakby właśnie wróciły z nocnej zmiany w klubie dla panów. No cóż każdy orze, jak może ;).

 

Nie chcę nikogo krytykować ani mówić, kto co powinien robić i jak zarządzać swoim czasem, każdy ma inne priorytety i preferencje. Niemniej jednak smutne jest to, że wiele osób wolało czekać w kolejkach po zdjęcie z influencerami z Instagrama, albo po raz 10 mijać to samo stoisko, zamiast udać się na chociaż jeden wykład z Blackroll, na który przecież każdy, kto wszedł na targi miał wstęp wolny.

 

Wykłady z profesjonalistami z Blackroll, mimo iż dość krótkie to były bardzo wartościowe. Dużo fajnej wiedzy z rożnych dziedzin i na rożne tematy, dodatkowo połączone z praktyką!!! Można było nauczyć się poprawnej techniki rolowania, a także zaznajomić się z podstawową oceną wad postawy i zaburzeń wzorców ruchowych. Niestety krzesełka w sali wykładowej nie były w pełni zapełnione, mimo iż piętro niżej hale pękały w szwach.

 

Powiecie pewnie, że co z tego, każdy robi to, co lubi i może nie każdy musi być zainteresowany zgłębianiem wiedzy na dany temat. Zgadzam się, ale jeśli nie zgłębiamy wiedzy na dany temat, to nie róbmy z siebie ekspertów i nie powielajmy zasłyszanych gdzieś mitów i absurdów. Dodatkowo chciałabym, aby ten wpis był pewnego rodzaju przesłaniem, które wychodzi trochę poza temat targów FIWE.

 

  1. Inspirujmy się ludźmi, którzy pozytywnie motywują nas do działania i mają do przekazania coś więcej niż tylko napompowane mięśnie.
  2. Weryfikujmy źródła, z których czerpiemy informacje, zwłaszcza jeśli chodzi o Internet i portale społecznościowe.
  3. Pamiętajmy, że nie zawsze to co widzimy na zdjęciach, jest zgodne z rzeczywistością.
  4. Zacznijmy działać! Nasi idole też w jakiś sposób musieli dojść do miejsca, w którym są.
  5. Musimy zrozumieć, że bardzo często za sukcesem jednej osoby stoi cały sztab ludzi i to właśnie oni mogą być najlepszym źródłem wiedzy.
  6. Pamiętajmy, że mamy dostęp do Internetu, literatury, szkoleń itd., wiedza nie jest czymś tajemnym i nieosiągalnym.
  7. Szanujmy nasz czas! Nie skrolujmy godzinami Instagrama, sięgajmy do książek, wyjdźmy na spacer!
  8. Miejmy otwartą głowę i filtrujmy docierające do nas informacje!!! Nawet najlepszy ekspert w danej dziedzinie może się czasami pomylić!

 

Na koniec dodam jeszcze, że sporty sylwetkowe bardzo mocno wpływają na to, jaki model sylwetki jest w dzisiejszych czasach najbardziej pożądany. Od niedawna zaczęło się głośno mówić o konsekwencjach tych wpływów na zdrowie i samopoczucie wśród młodych dziewczyn. Pamiętajmy o tym, że sport zawodowy różni się od amatorskiego i wymaga wiele poświęceń. Jeśli nie chcesz być zawodowym sportowcem, pamiętaj o swoim zdrowiu i rób wszystko z głową. Postaraj się znaleźć balans w każdej dziedzinie Twojego życia, nie rób czegoś na siłę i za wszelką cenę, zwłaszcza jeśli nie będziesz mieć z tego korzyści, które odpowiednio wynagrodzą Twój trud.

 

FIWE 2018

08 października 2018

Kolejny tydzień minął, więc pora na nowy wpis, tym razem nieco krótszy i luźniejszy. Chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami po tegorocznych targach FIWE FITNESS TRADE SHOW.

 

Dwa tygodnie temu postanowiliśmy się wybrać do Warszawy, bo jedyne targi fitness na jakich byliśmy wcześniej to targi w Kielcach, które nie będę ukrywać były słabe. Za to targi FIWE jak przystało na największą tego typu imprezę w Europie środkowo-wschodniej okazały się naprawdę fajnym eventem.

 

W przedostatni weekend września w Warszawskim Centrum Expo XXI było mega tłoczno i głośno, ale to raczej oczywiste przy tego typu imprezie. Plus na pewno należy się za bogatą ofertę atrakcji, które przygotowało FIWE. Każdy zainteresowany tematyką fitness & wellness mógł znaleźć coś dla siebie. Można było obejrzeć między innymi zawody kulturystyczne, CrossFit czy Street Workout, zapoznać się z ofertą firm produkujących sprzęt, odzież, żywność i inne mniej lub bardziej przydatne wynalazki z branży. My na przykład wypróbowaliśmy kriokomorę, która może być bardzo fajną opcją regeneracji dla sportowców.

 

FIWE zaoferowało 3 opcje biletów: standard, VIP i diamond VIP. My zdecydowaliśmy się na wersję standard, ponieważ zawierała wstęp na serię 14 wykładów prowadzonych przez szkoleniowców z zespołu BLACKROLL® Polska. Pozostałe opcje również miały w ofercie super ciekawe wykłady, ale my mogliśmy przyjechać tylko na sobotę i niedzielę, a dzień biznesowy, czyli opcja diamond VIP miał miejsce w piątek. Poza tym chcieliśmy obejrzeć dokładnie targi i wziąć udział właśnie w wykładach z Blackroll, więc nie było sensu wykosztowywać się na opcje vipowskie.

 

W zasadzie nie chcę tu opisywać szczegółowo targów samych w sobie, bo nie jest to celem tego wpisu. Jeśli ktoś jest ciekawy, to w Internecie znajdzie mnóstwo relacji, opinii i recenzji na temat tego wydarzenia. Zachęcam również do zobaczenia targów na własne oczy już za rok.

 

Chciałabym się podzielić tym, co zaobserwowałam i co mnie trochę zasmuciło. Generalnie miałam wrażenie, że większość ludzi przyszła tylko i wyłącznie po to, aby spróbować darmowych fit batoników, białka i innych odżywek, jak to zresztą bywa na takich imprezach. Dodatkowo mnóstwo ludzi ustawiało się w dzikich kolejkach, żeby zrobić sobie zdjęcie z fit influencerami znanymi z Internetu, jak np. znana fit para urzędująca obecnie w LA. Nie wspominając już o kwestii roznegliżowanych hostess i fit pań, które wyglądały tak, jakby właśnie wróciły z nocnej zmiany w klubie dla panów. No cóż każdy orze, jak może ;).

 

Nie chcę nikogo krytykować ani mówić, kto co powinien robić i jak zarządzać swoim czasem, każdy ma inne priorytety i preferencje. Niemniej jednak smutne jest to, że wiele osób wolało czekać w kolejkach po zdjęcie z influencerami z Instagrama, albo po raz 10 mijać to samo stoisko, zamiast udać się na chociaż jeden wykład z Blackroll, na który przecież każdy, kto wszedł na targi miał wstęp wolny.

 

Wykłady z profesjonalistami z Blackroll, mimo iż dość krótkie to były bardzo wartościowe. Dużo fajnej wiedzy z rożnych dziedzin i na rożne tematy, dodatkowo połączone z praktyką!!! Można było nauczyć się poprawnej techniki rolowania, a także zaznajomić się z podstawową oceną wad postawy i zaburzeń wzorców ruchowych. Niestety krzesełka w sali wykładowej nie były w pełni zapełnione, mimo iż piętro niżej hale pękały w szwach.

 

Powiecie pewnie, że co z tego, każdy robi to, co lubi i może nie każdy musi być zainteresowany zgłębianiem wiedzy na dany temat. Zgadzam się, ale jeśli nie zgłębiamy wiedzy na dany temat, to nie róbmy z siebie ekspertów i nie powielajmy zasłyszanych gdzieś mitów i absurdów. Dodatkowo chciałabym, aby ten wpis był pewnego rodzaju przesłaniem, które wychodzi trochę poza temat targów FIWE.

 

  1. Inspirujmy się ludźmi, którzy pozytywnie motywują nas do działania i mają do przekazania coś więcej niż tylko napompowane mięśnie.
  2. Weryfikujmy źródła, z których czerpiemy informacje, zwłaszcza jeśli chodzi o Internet i portale społecznościowe.
  3. Pamiętajmy, że nie zawsze to co widzimy na zdjęciach, jest zgodne z rzeczywistością.
  4. Zacznijmy działać! Nasi idole też w jakiś sposób musieli dojść do miejsca, w którym są.
  5. Musimy zrozumieć, że bardzo często za sukcesem jednej osoby stoi cały sztab ludzi i to właśnie oni mogą być najlepszym źródłem wiedzy.
  6. Pamiętajmy, że mamy dostęp do Internetu, literatury, szkoleń itd., wiedza nie jest czymś tajemnym i nieosiągalnym.
  7. Szanujmy nasz czas! Nie skrolujmy godzinami Instagrama, sięgajmy do książek, wyjdźmy na spacer!
  8. Miejmy otwartą głowę i filtrujmy docierające do nas informacje!!! Nawet najlepszy ekspert w danej dziedzinie może się czasami pomylić!

 

Na koniec dodam jeszcze, że sporty sylwetkowe bardzo mocno wpływają na to, jaki model sylwetki jest w dzisiejszych czasach najbardziej pożądany. Od niedawna zaczęło się głośno mówić o konsekwencjach tych wpływów na zdrowie i samopoczucie wśród młodych dziewczyn. Pamiętajmy o tym, że sport zawodowy różni się od amatorskiego i wymaga wiele poświęceń. Jeśli nie chcesz być zawodowym sportowcem, pamiętaj o swoim zdrowiu i rób wszystko z głową. Postaraj się znaleźć balans w każdej dziedzinie Twojego życia, nie rób czegoś na siłę i za wszelką cenę, zwłaszcza jeśli nie będziesz mieć z tego korzyści, które odpowiednio wynagrodzą Twój trud.

FIWE 2018

8 października 2018r.

trening personalny